kup bilety online

Komunikat prasowy

Shirley Valentine bawi i inspiruje

Katarzyna Małecka, Wiadomości24.pl, 21.05.2010r.

Monodramat Krystyny Jandy porusza, skłania do zastanowienia się nad sobą i swoim życiem. Równocześnie pobudza do śmiechu, gdyż okazuje się, że nawet największe problemy można rozwiązywać na wesoło.
Sfrustrowana żona i matka, a przede wszystkim: kobieta. Kobieta, która podczas codziennych zajęć w kuchni podsumowuje swoje życie. Potrafi z humorem spojrzeć na swoje dotychczasowe osiągnięcia, ma wielką wewnętrzną siłę i umie śmiać się sama z siebie. Najczęściej rozmawia ze... ścianą - której rolę gra niejako publiczność - ponieważ tylko w ten sposób może wyrzucić z siebie tłoczące się myśli.
Myśli, których jest sporo. Nie tylko na temat jakości własnego życia, męża i rodziny. Bohaterka zastanawia się nad losami kilku znajomych osób, zastanawia się nad sensem życia w ogóle. I dociera do ważnej dla siebie prawdy. Uświadamia sobie, że kiedyś potrafiła marzyć. Tymczasem teraz, aktualnie - umiejętność ta gdzieś się zagubiła. Krocząc obraną w swoim czasie drogą, przez parędziesiąt lat, Shirley zgubiła swoje marzenia.
Okazuje się, że rodzina to ważna dla bohaterki wartość. I właściwie, na pierwszy rzut oka, wszystko jest w porządku, prawie idealnie. Nie ma patologii, głodu, cierpienia fizycznego. Przynajmniej nie na tyle dużo, by był to problem. A jednak, rodzina Shirley nie jest taka, jaką chciałaby mieć. Dzieci dorosły i opuściły już dom. Nawet gdy znajdują się blisko - zajęte są egoistycznie własnymi potrzebami. W przypadku konfliktu interesów, gdy okazuje się, że matka także myśli i czegoś pragnie - dzieci odsuwają się od niej, nie akceptują decyzji Shirley.
Mąż, kiedyś wspaniały facet, teraz pragnie od życia tylko tego, by parująca kolacja czekała na stole, codziennie wieczorem. I nic więcej: żona przecież jest, to fakt, który się nie zmieni. Żonę można obrazić, uderzyć - ponieważ się ją kocha, a miłość bywa trudna, lecz wiele wybaczy. Nie trzeba się starać, nie trzeba rozmawiać. Więc... Shirley i jej mąż nie rozmawiają. Nie mają o czym. Każdy dzień mija według dawno ustalonego schematu. Nie ma miejsca na spontaniczność, nie ma miejsca na zmiany. Nie ma miejsca na... marzenia.
W momencie, gdy Shirley uświadamia sobie klęskę swoich dawnych pragnień, zaczyna zauważać schemat, rolę w która została wtłoczona jakby nieświadomie dawno temu. I wtedy zaczyna rodzić się bunt. Chęć zmiany, która rodzinie jawi się jako destrukcja, a dla Shirley jest ostatnią deską ratunku. Tylko w ten sposób może odnaleźć samą siebie.
Czy odnajdzie? Trzeba zobaczyć!
Wspaniała rola Krystyny Jandy!

Aktorka wciela się w rolę Shirley Valentine od wielu lat, jednak na scenie, widz zauważa jej zaangażowanie oraz... radość z gry. Krystyna Janda bawi się podczas spektaklu równie dobrze, jak publiczność... jeśli nie lepiej!
Aktorka w wywiadzie na temat od dawna granej roli Shirley, powiedziała: "Myślę, że spektakl zmienił się na tyle, na ile ja zmieniłam się przez te lata. Został temat, problem, konstrukcja, powód dla którego opowiadam tę historię, a Shirley zmienia się razem ze mną. Zresztą ja już tego nie gram. Ja nią jestem. Staję się nią, przekraczając linię sceny i kulis, a co więcej - dzieje się to już i dla mnie samej niezauważalnie. A przyjemność bycia Shirley, radość, którą ja odczuwam - mam wrażenie - przenosi się na publiczność".
Właśnie dzięki temu spektakl przyciąga zarówno nowych widzów, jak też ma grono stałych, co jakiś czas wracających do teatru fanów Shirley. I nie dziwi mnie to, gdyż obejrzenie Shirley Valentine dało mi motywację do... marzeń. Do realizacji zwłaszcza tych marzeń, które czasami nawet przerażają, tak bardzo odbiegają od utartego... schematu. Dokładnie tak! Refleksja nad sobą i nagła chęć działania - to wartość dodatkowa, którą daje obejrzenie sztuki. Nie tylko dobra zabawa i porcja śmiechu, ale też zaduma nad sobą. To oraz wspaniała gra aktorska, według mnie decydują o niesłabnącej popularności spektaklu.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2017 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni