Aktualności

kup bilety online

Pożegnanie Ignacego Gogolewskiego

 

Drogi Mistrzu, Przyjacielu, dostąpiłam zaszczytu powiedzenia kilku słów na Twoim pogrzebie, wielki to honor, ale i bardzo trudne. Słowa nie wystarczą, są zbyt ubogie, na szczęście mamy przed oczyma Twoje role.

Chciałabym wykorzystać ten smutny moment rozstania jako wyraz wdzięczności i wielkie podziękowanie. Oprócz szacunku, jaki wszyscy mieliśmy w fundacji, w naszych teatrach do Ciebie, oprócz wielkiej wdzięczności za Twoją przyjaźń i dawanie nam nieustannie przykładu lojalności, etyki, miłości do sceny, pracy i ludzi, oprócz obserwowania, przez ostatnie lata Twoich zmagań z niedoskonałym i coraz częściej nieposłusznym ciałem, nogami, głosem, oprócz podziwiana Cię każdego wieczoru na scenie i świadomości, że oto stoi przy nas jeden z największych w historii, jest jeszcze coś, co chciałabym podkreślić - Twoje Człowieczeństwo.


Na początku działalności Teatru Polonia, zadzwoniłam z duszą na ramieniu - „Panie Ignacy, czy przyjąłby Pan rolę w naszym początkującym, małym teatrze?". Odpowiedziałeś bez namysłu: „Z radością pani Krystyno i będzie to dla mnie zaszczyt". Nie mogłam uwierzyć szczęściu.
Od tego momentu, od czerwca 2008 roku, byłeś z nami już zawsze, nieustannie. 400 wieczorów. Grałeś, robiłeś kolejne kongenialne role, ale także byłeś z nami na co dzień, podczas wszystkich premier, prób generalnych, uroczystości, jubileuszy, na śledzikach, jajeczkach, urodzinach, imieninach i zawsze, kiedy cieszyliśmy się jakimś sukcesem lub rocznicą... Ale byłeś i wspierałeś nas swoim autorytetem, także w szarych, trudnych dniach, śpieszyłeś z poradą, zastanowieniem, ratunkiem, stałeś przy nas murem, ofiarowując swoje doświadczenie, rozwagę, wielkość. Nigdy też nie zapomnimy dnia, kiedy, narażając się na poważne konsekwencje zdrowotne, wyszedłeś na własne żądanie ze szpitala, aby zagrać zaplanowane u nas spektakle.


Kiedy graliśmy, siedziałam zwykle w kulisie z Jurkiem Stuhrem, czekając na swoje wejście i po raz setny bodaj patrzyliśmy, jak zwykle z zachwytem, na Twoją samotność z Widzami i zawsze myślałam - oto staje się! Boże, ile można zagrać w jednej chwili, bez słów! Ile można opowiedzieć ludziom! ! Nieprawdopodobne! Tysiące spraw, wahań, ledwie że nie myśli, charakter, ocean uczuć, urażona godność i rodząca się duma, decyzja poradzenia sobie ze wszystkim … w jednej chwili samotności na scenie!!!


Pewnego dnia siedzieliśmy w naszym teatralnym bufecie, patrzyłam na Ciebie i stanęły mi przed oczami Twoje wielkie role, razem z tą ukochaną w telewizyjnych „Braciach Karamazow”, kiedy to się w Tobie zakochałam i nagle - z głupia frant, bardzo nietaktownie zapytałam: „Ignacy ! Jaki ty byłeś piękny! !!!!! Nie żałujesz ?!". Zacząłeś się śmiać i zapytałeś: „Urody? Czy żałuję urody? Nie! Żałuję wielu rzeczy w życiu, wiele rzeczy zrobiłbym inaczej, postąpił inaczej, żałuję kilku ról … ale nie urody! A romantyzm, wiara i miłość nie opuszczają mnie do dzisiaj"...


Ignacy zrobiłeś w życiu tak wiele, dałeś ludziom, Widzom, tak wiele. Odpoczywaj w pełni zasłużonym spokoju.

Krystyna Janda oraz Fundacja Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury

 


Dodatkowe informacje

 

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

billenium

Doradca
prawny
teatrów

139279v1 CMS Logo LawTaxFuture Maxi RGB

WYPOSAŻENIE TEATRÓW
DOFINANSOWANO
ZE ŚRODKÓW

zporr mkidn

PREMIERY W 2022 ROKU
DOFINANSOWANE PRZEZ

ZNAK_PROMOCYJNY_FC_PL-01.png

PATRONI MEDIALNI

logo-male pat-1 new winieta spis 2rgb gazeta-wyborcza-logo warszawa wyborcza pl do-sieci 1911401 gazeta logo cmyk2
Z OSTATNIEJ CHWILI !
X