kup bilety online

Komunikat prasowy

Śmiech oraz łzy w blasku piosenki i migoczących świateł

Agrado, jedna z bohaterek filmu Pedra Almodóvara "Wszystko o mojej matce", wypowiada słowa, które zainspirować mogą niejednego twórcę: "Wiesz, czemu zwą mnie Agrado? Bo moje życie to uprzyjemnianie życia innym!". Taka właśnie jest bohaterka (a może bohater?) monodramu "Almodovaria", wyreżyserowanego przez Annę Wieczur-Bluszcz i wystawianego na deskach warszawskiego Teatru Polonia. Prosta historia o miłości, o szukaniu swego miejsca w świecie, który nie zawsze toleruje inność; nasycona estetyką i klimatem filmowego świata Almodovara, ze świadomie przerysowanymi, rozedrganymi emocjonalnie kobietami, znakomicie sprawdza się w piosence. Szczere, przepełnione poetycką liryką, czasem ostre i bulwersujące teksty Anny Burzyńskiej w interpretacji Anny Sroki-Hryń to - tłumaczona na polskie realia - swoista "almodrama". A w niej, pod płaszczykiem rozbujałej histerii, czasem gorzkiego humoru kryją się prawdziwe życiowe dramaty oraz bolesne uczucia kochających i cierpiących bohaterek.

W filmie "Wszystko o mojej matce" Almodóvar, jeden z najbardziej znanych i cenionych hiszpańskich reżyserów i scenarzystów, opowiadając o prostytutkach, aktorkach, transwestytach i homoseksualistach bulwersuje i zadziwia, a jednocześnie zdaje się być przejmująco szczery. Jego fantastyczna wyobraźnia i postacie występujące we wspomnianym filmie znalazły swe odbicie w spektaklu "Almodovaria", choć na scenie występuje tylko jedna aktorka. Za to jaka! Anna Sroka Hryń, budując muzyczny monodram jest zmienna jak kameleon. Agrado zalewa nas kiczem i absurdalnym humorem, by za chwilę wzruszyć przejmującą piosenką. Jako bohaterka prezentowanego w Teatrze Polonia show wyrusza do Barcelony na poszukiwania Loli - ukochanego sprzed lat i równocześnie ojca ich wspólnego syna Estebana. W jej opowieści pojawiają się też wątki z innych filmów Almodovara, pomieszane ze sobą, ledwo zaznaczone albo silniej wyeksponowane. Maria Janicka, autorka scenariusza i reżyserka, Anna Wieczur-Bluszcz, mieszają ze sobą sekwencje komediowe i dramatyczne. Chwilami jest to opowieść na serio, innym razem przerysowany do bólu melodramat w połączeniu z groteską. Ale najważniejsza jest niesamowita fascynacja kobiecością, którą emanuje kino Pedra Almodóvara i którą tak pięknie przekazuje Anna Sroka-Hryń. W barcelońskiej Café Luna, podrzędnej knajpce przesyconej nieodłącznym dymem papierosowym i zdradzieckim smakiem alkoholu w szkle, pojawia się drag queen, w błyszczącym, kiczowatym stroju, w peruce i butach na koturnach, z wyzywającym makijażem na twarzy. Nazywała się (a może nazywał?) Pedro, Manuela, a teraz, na scenie, po prostu Agrado. Agrado to skomplikowana postać, która w różny sposób ukazuje swą przynależność płciową. Barwna, bardzo kobieca, ironiczna, a jednocześnie niesamowicie wrażliwa. Anna Sroka-Hryń z niezwykłą swobodą kreśli portret bohaterki. Zmysłowa, uwodzicielska, wciąga publiczność w nietypową grę, zagadując, zaczepiając, czasem prowokując i bulwersując. A wszystko czyni z wyczuciem i nie przekracza granicy dobrego smaku, łagodząc wypowiedzi ciepłym humorem. I jest tak autentyczna i na tyle przekonująca, że widz łatwo może wchłonąć niezwykłą, trochę nieprawdopodobną historię jej życia. Ale najwięcej prawdy kryje się w piosenkach i tekstach Anny Burzyńskiej, które dotykają małych i wielkich spraw - tragedii, cierpienia, zazdrości i miłości. Gorzki humor oraz dramaturgiczne wyczucie detalu, ujmująca zdolność spostrzegania, a także "muzycznego oswajania" lęków, frustracji i fobii zachwyca. Głos aktorki, nasycony zróżnicowanymi dźwiękowymi barwami nadaje im jeszcze intensywniejszy odcień. Muzyczne aranżacje Mateusza Dębskiego swobodnie łączą ciepłe brzmienia i lekkość z głęboką ekspresją, wprowadzając konieczny rytm i dynamikę. Niektóre z piosenek są szczególne, wzruszają i poruszają do głębi - taka jest "Volver", napisana przez Carlosa Gardela i Alfredo Le Pera, a w filmie Almodovara o tym samym tytule wykonywana przez niezwykłą śpiewaczkę Estrellę Morente. Anna Sroka-Hryń świetnie radzi sobie ze stylem flamenco, zachowując charakterystyczną prostotę i siłę pieśni. Jej sugestywna interpretacja - nasycona skrajnymi emocjami - wzrusza do łez i zapada w pamięć. Niepowtarzalne wykonania mogą zauroczyć nawet najwybredniejszych słuchaczy. Wspomnę jeszcze piosenkę "Nie opuszczaj mnie" ("Ne me quitte pas") Jacques'a Brela, pełną delikatnej intymności, zdolnej obudzić wszystkie struny wrażliwości ludzkiej duszy.

W żywiołowej mieszance kabaretu i parodystycznego drag queen show oraz muzycznego, aktorskiego monodramu, Anna Sroka-Hryń wykorzystuje różne rekwizyty, znane i lubiane w tańcu flamenco - manton , wachlarz oraz fan veil, popularny w tańcu brzucha (flamencowe aluzje to oczywiście zasługa autorki choreografii - Anny Iberszer). Dłońmi kreśli arabeski, wyczuwając rytm i ognisty smak pieśni. Dzięki temu spektakl nabiera dodatkowego smaku i pikanterii.

Agrado jest na wskroś ludzka, czasem nieco uszczypliwa, namiętna i za bardzo szczera. Umie kochać jak nikt i o tym kochaniu śpiewa. Ponadpłciowa, pozornie inna niż oglądający ją widzowie, a jednak taka sama w bólu, w cierpieniu i samotności. Warto poświęcić jej trochę czasu i zanurzyć się w świat muzycznych wrażliwości, bo to wspaniałe antidotum na codzienną, szarą rzeczywistość.

 

 

Anna Czajkowska - pedagog, logopeda dyplomowany oraz trener terapii mowy. Absolwentka Pomagisterskiego Studium Logopedycznego Uniwersytetu Warszawskiego, a także Podyplomowych Studiów Polityki Wydawniczej Uniwersytetu Warszawskiego. Współpracuje z wydawnictwami edukacyjnymi (Nowa Era, Edgard) oraz portalem babyboom.pl, dziecisawazne.pl i e-literaci. Instruktor metody PILATES. Recenzje teatralne pisze od 2011 roku.

Źródło: https://teatrdlawszystkich.eu/smiech-oraz-lzy-w-blasku-piosenki-i-migoczacych-swiatel/

 

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2020 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni