kup bilety online

Komunikat prasowy

Mało teatru w teatrze

"Bardzo zwyczajna historia" w reż. Henryka Adamka z Teatru Nowego w Zabrzu, "Kobiety w sytuacji krytycznej" w reż. Krystyny Jandy z Teatru Polonia w Warszawie i "Żyd" w reż. Roberta Talarczyka z Teatru Polskiego w Bielsku-Białej na "Festiwalu Rzeczywistość Przedstawiona" w Zabrzu. Pisze Henryka Wach-Malicka w Polsce Dzienniku Zachodnim.

Zabrzańska publiczność obejrzała już połowę konkursowych spektakli VIII Ogólnopolskiego Festiwalu Dramaturgii Współczesnej "Rzeczywistość przedstawiona". Pierwsze refleksje trudno jednak nazwać zachwytem.

Prezentowane sztuki poruszały wprawdzie różnorodne tematy, ale ich konstrukcja daleka była od doskonałości. A ze scenicznego słuchowiska nie wykrzesze ognia ani reżyser, ani aktorzy.

Prawdziwy teatr - w rozumieniu dziania się, metafory i scenicznego znaku - oglądaliśmy tylko raz. Teatr Nowy w Zabrzu przedstawił "Bardzo zwyczajną historię" [na zdjęciu] Mariji Łado w reżyserii Henryka Adamka i wyszedł z tej próby zwycięsko. Wyzwanie było zaś karkołomne. Sztuka jest baśnią (dla dorosłych) i nijak się tego faktu nie da "ominąć"; większość bohaterów to zwierzęta, a intryga oparta jest na ich ingerencji w sprawy ludzi. Konkretnie w decyzję rodziców Daszy, którzy nie godzą się na ciążę dziewczyny i podejmują za nią decyzję o aborcji. Wtedy w akcję wkraczają zwierzęta i... robi się metafizycznie, a metafizyka w teatrze to materia delikatna; trzeba uważać, by nie wpaść na minę infantylizmu.

Henryk Adamek nie odbiera sztuce wdzięku ludowej opowiastki, ale nie moralizuje na siłę i niczego nie udziwnia. Tkwi tylko wiernie w baśniowej konwencji, którą publiczność szybko akceptuje. Postacie zwierząt zalecają się precyzyjnie nakreślonymi osobowościami, w czym zasługa aktorów, scenografa Wojciecha Jankowiaka i autorki ruchu na scenie Renaty Spinek.

Inscenizacja niezauważalnie, acz konsekwentnie, przechodzi od konkretu do uogólnienia, by w finale znów (dosłownie) zejść na ziemię. Piękne role zagrali: Wojciech Kańtoch jako Sąsiad - pijak o gołębim sercu, a także Amelia Radecka (Świnia), Dorota Rusek (krowa Bystra) i Jolanta Niestrój-Malisz (kobyła Siostrzyczka).

Świetne i zróżnicowane aktorstwo oglądaliśmy też w spektaklu warszawskiego Teatru Polonia pt. "Kobiety w sytuacji krytycznej". Miło było patrzeć na pięć doskonałych aktorek, ale nie sposób było nie zadać pytania: a po cóż one tak się wysilają, skoro teksty Joanny Murray-Smith nie mówią niczego nowego (!) o współczesnej kobiecie. Krystyna Janda wybrała z licznych monologów autorki pięć, spróbowała je poprzeplatać i udramatyzować, ale sztuka z tego wyszła wątła. Tyle że ozdobiona talentem aktorek, z których najmocniej w pamięć zapadły: Dorota Pomykała (wdowa Maria) i Lidia Stanisławska (Marianna).

Bardzo oczekiwany "Żyd" Artura Pałygi z Teatru Polskiego w Bielsku-Białej rzeczywiście zelektryzował publiczność, głównie jednak sposobem ujęcia tematu. Rzecz o polskim antysemityzmie napisana z wyraźną zachętą do dyskusji, poczytana została przez część widzów jako wypowiedź antypolska.

Mnie taka mocna rzecz w teatrze cieszy, bo wolę przedstawienia kontrowersyjne niż letnie. W sensie dramaturgicznym sztuka Pałygi łamie się jednak na dwie części. Na początku, gdy racje bohaterów ścierają się w żywych dialogach, a sytuacje (choć miejsce akcji jest jedno) wpływają na zachowania postaci, ogląda się ją z przejęciem. W połowie spada jednak niewidzialna kurtyna, której nie udało się rozchylić reżyserowi "Żyda" Robertowi Talarczykowi, choć widać, że usiłował się zmierzyć z oporem tekstu. Z żywej, pulsującej namiętnościami rozmowy, sztuka zmienia się jednak w długie rapsodyczne monologi, wygłaszane na tym samym emocjonalnie tonie. Publicystyka pokonała w "Żydzie" teatr. Publicystyka w rozumieniu martwej sceny, na której poszczególne postacie mówią w powietrze, bo interakcja z partnerem nie jest możliwa. Nie dlatego, że inna postać sztuki nie podziela lub lekceważy ich argumenty. Dlatego, że autora przestaje interesować dialog. Było nie było, podstawa sztuki dramaturgicznej.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni