Recenzje

kup bilety online

"Aniele Boży, Stróżu Mój" przybywaj

Wyreżyserowany przez Grzegorza Warchoła spektakl "Kantata na cztery skrzydła" to opowieść o kobiecie (Agata Kulesza, którą kumulacja życiowych niepowodzeń i przeciwności losu kieruje do odebrania sobie życia. Autorem sztuki jest Robert Brutter - pod tym pseudonimem ukrywa się Andrzej Grembowicz, scenarzysta m.in. znanych z telewizji seriali „Ekstradycja” oraz „Ranczo”.

Tragedia kobiety została w spektaklu przedstawiona w dość lekki, nawet momentami humorystyczny sposób. Głównej bohaterce, próbującej targnąć się na własne życie, brakuje odwagi, dlatego dla dodania sobie animuszu, sięga po kieliszek mocnego trunku. Po chwili wypowiada kluczowe dla akcji całego spektaklu słowa: "Aniele Boży, Stróżu Mój", co skutkuje pojawieniem się jej osobistego Anioła Stróża - Amhiela (w tej roli Sławomir Orzechowski).

Amhiel próbuje przekonać kobietę, że targnięcie się na swoje życie naruszy ład wszechświata. Aby być bardziej przekonującym stosuje różne anielskie sztuczki - złość niebios wyraża grzmotami i mruganiem oświetlenia. Na szczególną uwagę zasługuje nieszablonowa i dynamiczna gra Sławomira Orzechowskiego. Aktor idealnie utożsamił się z rolą doświadczonego, ale nieco znudzonego swoją "robotą" anioła. W specyficzny sposób wyraża emocje poprzez gesty oraz komizm językowy.

W pewnym momencie nadlatuje drugi, początkujący anioł Beatiel (Marek Kudełko). Ma nowoczesne podejście do rozwiązania zaistniałej sytuacji i burzy schemat powolnej próby rozwiązania problemu przez Amhiela, opierającej się głównie na rozmowie. Kiedy zawodzą wszelkie delikatne sposoby, Amhiel zamienia się z bohaterką ciałami. Poprzez ten dość nietypowy zabieg anioł chce pokazać swojej podopiecznej drugi świat, gdzie trafiają ludzkie dusze.

Wcielająca się w główną rolę Agata Kulesza całą sobą przekazuje emocje, które nią targają: od złości i nienawiści, poprzez gniew i zobojętnienie, aż po błogość.

Skromna scenografia - stół w pokoju i sznur, na którym ma zawisnąć ciało kobiety, barek z trunkami - buduje w pewnym sensie nastrój grozy, ale stanowi także kontrast do licznych zabawnych sytuacji. W przedstawieniu ważną rolę odgrywają efekty świetlne i dźwiękowe. Ponieważ spektakl grany jest na małej scenie, a właściwie na foyer, doskonale widoczne są dla publiczności wszystkie gesty i emocje aktorów.

"Kantata na cztery skrzydła" pokazuje widzom, jak słabą jednostką jest człowiek. Wystarczy bowiem kilka niepowodzeń życiowych, aby z łatwością zatracił sens istnienia. Utwór niesie jednak ze sobą przesłanie, że warto żyć, wybaczać sobie i innym, oraz że nie jest to wcale tak trudna sztuka. Humor i mądrość osiągają w dramacie doskonałość proporcji, a widzowie za sprawą znakomitego aktorstwa mogą wziąć udział w nieziemskiej terapii śmiechem, ciepłem i błyskotliwością.

Dość trudny temat, będący kanwą tekstu Bruttera, został przejrzyście podany widzowi. Po obejrzeniu sztuki w Teatrze Polonia trudno nie zastanowić się nad sensem własnego postępowania i naszego całego życia.


Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
prawny
teatrów

WYPOSAŻENIE TEATRÓW
DOFINANSOWANO
ZE ŚRODKÓW

PREMIERY W 2020 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ

PATRONI MEDIALNI

Z OSTATNIEJ CHWILI !
X