kup bilety online

Komunikat prasowy

Sztuka w obronie starości

"Starość jest piękna" w reż. Łukasza Kosa Teatru Polonia na placu Konstytucji w Warszawie. Pisze Marianna Szczepańska w VIP Polityka Biznes Fakt.

W społeczeństwie opanowanym przez kult młodości i permanentną pogoń za ideałem piękna nie ma miejsca dla starości, postrzeganej jako brzydka, bezwartościowa, niepotrzebna. Krokiem w stronę przełamania tego stereotypu, a zarazem wielopokoleniowym głosem niezgody na pogardę dla starości jest sztuka "Starość jest piękna", wystawiana w okresie wakacyjnym na placu Konstytucji w Warszawie.

W prapremierowej sztuce na podstawie tekstu niemieckiej pisarki Esther Vilar "Starość jest piękna. Manifest przeciwko kultowi młodości reżyser Łukasz Kos obsadził czworo młodych aktorów, którzy grają raz młodych ludzi, raz starych. Do uszu widzów docierają mocne hasła wykrzykiwane w rytm hałaśliwych dźwięków współczesnej muzyki, głoszące, że starzy ludzie są dziś nikim. Pozbawieni przez młodych pracy, godności i wartości, żyją samotnie w izolacji i oczekiwaniu na śmierć. Jedyną reprezentantką najstarszego pokolenia jest Maria Klejdysz, która wypowiadając ze sceny słowa "Jesteśmy starzy" apeluje, by przestały one być obelgą, a stały się powodem do dumy. Młodzi aktorzy niczym sztandarami wymachują plakatami przedstawiającymi twarze nadszarpnięte czasem, próbując zwalczyć strach ogółu i oswoić ludzi ze starością, która nie ominie nikogo. Podobnie jak śmierć, przed którą strach integruje pokolenia. Sztuka Vilar nie jest tylko protestsongiem starych do młodych. Stanowi też zachętę dla ludzi u schyłku życia, by zwalczyli kompleks wieku i odważyli się podnieść głowę.

Tekst jest poruszający, gra aktorów autentyczna i pełna ekspresji, a przekaz tych trzydziestu scenicznych minut skłania do refleksji. Spektakl nie jest tylko serią wykrzyczanych oskarżeń społeczeństwa i współczesnego świata. To także przepełnione bólem wołanie o usunięcie negacji wpisanej w definicję starości. Na długo pozostaje w pamięci poruszający ustęp, wypowiadany na sam koniec przez Marię Klejdysz, kiedy to mówi do tych, którzy wypierają się starości i gardzą nią, o obawie śmierci i samotności w ostatnich chwilach. Jakże mocne w wymowie są proste słowa: "Kiedy odchodzimy, nie odchodzimy ot tak,- odchodzimy od was . Warto się zastanowić, co odrzucamy, i zmienić nastawienie do starości, która czeka nawet najzacieklejszych jej przeciwników.

Z okazji premiery książki w Polsce w teatrze Polonia odbyło się spotkanie z autorką, tłumaczką Bożeną Intrator, twórcami spektaklu oraz prof. dr. hab. Tadeuszem Parnowskim z Instytutu Psychologii i Neurologii. W wywiązanej dyskusji Łukasz Kos odpierał zarzut przedstawienia brzydoty starych ludzi: - Musiało być mocno, bo i temat jest hardcore'owy. Poci nim kryje się strach, walka starych z młodymi. Dlatego nie można popaść w uładzenie, przesłodzenie i łatwe wzruszenia. Chodziło o pokazanie emocji.

Podkreślał, że adaptacja tekstu była wspólnym dziełem. Aktorzy sami wybierali najważniejsze argumenty z książki - te, które najbardziej poruszają, dotykają, bolą. Pełny uznania dla spektaklu był prof. Parnowski, który tego typu pomysły na przełamanie społecznego tabu uważa za bardzo trafne. - Lęk przed starością jest naturalny, to lęk przed nieznanym. Ale można 30 zmniejszyć przez wprowadzanie ludzi młodych w świat starych - mówił. Z tego zadania doskonale wywiązał się zespół Teatru Polonia. Prowokacja to dobry sposób na przebudzenie emocji i zastanowienie nad sednem problemu. Parnowski mówił też, że starych należy szanować za to, kim są i co przeżyli, a nie za wygląd. Młodzi ludzie powinni pozwolić im - jak apeluje tekst sztuki - nosić siwe włosy jak koronę, a zmarszczki jak order. I dać im to, czego potrzebują najbardziej: siebie wraz z akceptacją i wiarą, że starość jest piękna.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2019 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni