kup bilety online

Komunikat prasowy

Dla tych, którzy marzą, ale nie mają odwagi

Anna Czajkowska, www.teatrdlawas.pl

Sztuka „Glorious”, napisana przez Petera Quiltera, wystawiana w Teatrze Polonia pod tytułem „Boska”,w reżyserii Andrzeja Domalika, to wielki światowy hit i kolejny, nagradzany niemilknącymi brawami komediowy spektakl Polonii.

Pełna humoru komedia, dość wiernie i z uwzględnieniem szczegółów oparta została na historii życia słynnej postaci ze świata opery Florence Foster Jenkins (1868 – 1944), zwanej „najgorszą śpiewaczką świata” (niebezpodstawnie, o czym można przekonać się zasiadając na widowni Teatru Polonia i obserwując rozwój wydarzeń w „Boskiej”). Zadziwiająca opowieść o zamożnej i niewiarygodnie ekscentrycznej miłośniczce opery, pozbawionej słuchu i głosu, która mimo wymienionych przeszkód, pozornie „nie do pokonania”, zdobyła wiernych fanów, nagrywała płyty i występowała w salach koncertowych świata, np. Carnegie Hall, zapełniając ją do ostatniego miejsca. Po śmierci ojca otrzymała znaczny spadek, który pozwolił jej na rozpoczęcie długo odwlekanej kariery. Naiwnie wierząc w swój talent i słuch muzyczny, Jenkins, realizowała swoje młodzieńcze wielkie, choć szalone marzenia – mimo wszystko stać się śpiewaczką operową. Gromkie śmiechy widowni , krytyczne głosy znawców traktowała jako „profesjonalną zazdrość”. Co ciekawe – jej płyty są sprzedawane do dziś na całym świecie. Jak to możliwe? To prawda, że dostarczała widzom rozrywkę, a wypowiedzi krytyków podsycały jeszcze zainteresowania publiki. Czy to jednak wystarczy, by zyskać liczne grono wiernych wielbicieli? Krystyna Janda w roli głównej bohaterki ukazuje ostatnie lata życia „diwy”, egzystującej w swoim kiczowatym, idealnym światku, który wraz z nią tworzą - partner i niespełniony aktor, oddany menadżer, zakochany bezgranicznie w swej Florence Saint Clair (Wiktor Zborowski) oraz infantylna, wierna i wielce przywiązana do niej przyjaciółka Dorothy (Krystyna Tkacz). Pewnego dnia w muzycznym życiu Florence pojawia się młody pianista – akompaniator Cosme McMoon (Maciej Stuhr), który, trochę wbrew sobie, decyduje się na współpracę z madame. Początkowo przerażony i niechętny, w końcu przywiązuje się do Florence niczym syn i oddany przyjaciel, chociaż nie opuszcza go świadomość szaleństwa, na jakie się porywają się wszyscy. Znając wątpliwe zdolności rytmiczno – wokalne pani Jenkins, docenia ją i kocha.

Krystyna Janda, w roli boskiej Florence, trafnie i skutecznie pokazuje ujmującą osobowość oraz wdzięk swej bohaterki. W kulminacyjnej scenie, przebrana w strój „a la flamenco” (wachlarz i kastaniety profesjonalne, cekiny już nie) wykonuje „Habanerę” z opery „Carmen”, publiczność szaleje, brawa i okrzyki nie milkną. Tę sielankę burzy delegatka Koła Miłośników Muzyki (Ewa Telega), domagając się natychmiastowego przerwania operowych popisów diwy. Janda, niezwykle przekonująco, przez moment snuje refleksję – czyżby rzeczywiście robiła z siebie pośmiewisko? Wszyscy przyjaciele, wierni widzowie oraz jej infantylna naiwność pomagają odrzucić ową myśl. Florence pozostaje w swym wymarzonym świecie, wśród „idealnie wykonywanej” ukochanej muzyki. Maciej Stuhr, cyniczny komentator wydarzeń, jak ryba w wodzie czuje się w komediowej roli, bawi widzów swą grą i choć pierwsze skrzypce gra niewątpliwie słynna śpiewaczka, jednak bez męskiego wsparcia wspomnianego młodzieńca, który „jest symbolem tych, którzy marzą, ale jednocześnie zdecydowali, że jest im wszystko jedno” oraz wybornego Witolda Zborowskiego, kąpiącego się w blasku swej ukochanej, spektakl nie byłby tak przepełniony humorem, a przy tym wzruszający i ciepły. Dodatkowego smaku dodaje mówiąca jedynie po hiszpańsku, krnąbrna i nieco złośliwa pokojówka rodem z Meksyku, Maria – Ania Iberszer oraz Krystyna Tkacz, jako rozkosznie głupiutka Dorothy.

Wymyślne kostiumy, pióra oraz świecidełka, kiczowata scenografia, sam przepych i bogactwo dokładnie oddają atmosferę panującą wokół Florence Jenkins. Czy dążenie do spełnienia własnych marzeń, wbrew wszystkiemu, to naiwność, niedojrzałość? A może sens, który dostrzegli i docenili marzyciele oraz wszystkie „brzydkie kaczątka”, inspirowane przez najgorszą śpiewaczką świata.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni