kup bilety online

Komunikat prasowy

Starość też radość

Katarzyna Binkiewicz, www.teatrdlawas.pl

Teatr Polonia uraczył nas kolejną premierą, tym razem na teatralne deski przenosząc sztukę Nikołaja Kolady „Baba Chanel”. Kolada obok Czechowa jest dzisiaj jednym z najczęściej granych dramaturgów w Rosji. Nic w tym dziwnego – wszak jego teksty pełne są prawdziwych emocji, ludzkich tragedii i opisywanej krzywdy. Bliskich człowiekowi rozterek, marzeń i smutków. „Baba Chanel” to gorzka komedia o przemijaniu, samotności i rozdzierającej potrzebie znalezienia sensu życia.

Czy łatwo jest obrać w życiu jakiś cel i dążyć do niego? Czy człowiek mógłby istnieć bez marzeń, pasji i miłostek? W końcu, czy radość z życia można czerpać będąc tylko pięknym i młodym? Te i wiele innych pytań stawiają przed nami członkinie amatorskiego chóru Olśnienie, świętujące właśnie swoje dziesięciolecie. Pięć kobiet w sędziwym już wieku stara się umilić sobie emeryturę śpiewając, bawiąc się, pijąc, wspominając i marząc o pięknej, beztroskiej przyszłości. Każda z nich, choć zupełnie inna, pragnie czuć się ważna i potrzebna. Chce wiedzieć, że tworzy coś istotnego, wartego uwagi, pięknego w swej prostocie i powszedniości. Na czele Olśnienia stoi Siergiej (Przemysław Bluszcz) – harmonista pełen pasji, a jednocześnie silnej frustracji z powodu artystycznego niespełnienia. Bluszcz buduje swoją postać bardzo ciekawie, zachwyca siłą ekspresji i interpretacyjną wyrazistością. Pragnie jednak spełniać mrzonki o wielkiej karierze u boku młodszej (choć także emerytowanej) Rozy Nikołajewnej (Maria Mamona). To właśnie ona jest iskrą, która rozpala bunt, przynoszący również strach i smutek. Czy nowe zawsze przynosi lepsze? Czy ideały można wyprzedawać mimowolnie, nie bacząc na człowieka? Jak można sprostać wymaganiom dzisiejszego świata? Jak pogodzić się z tym, co nieodwracalne?

Dla członkiń Olśnienia dotychczasowe życie było tym wszystkim, co miały. Sensem życia, czymś, co trzymało je w nadziei na lepsze jutro, na świetlistą przyszłość. Dotąd schowane w pstrokatych kostiumach, bezpieczne w swych dziwactwach, nagle muszą zmierzyć się ze współczesnością i niespodziewanymi zmianami. Wszystkie głęboko przywiązane do swojego życia i zwyczajów nie potrafią zgodzić się na to, co wydaje się im obce i nieznane. Muszą uporać się z własnymi słabościami i upływającym czasem. Kolada dotyka bardzo sugestywnie tematu starości i wszystkich towarzyszących jej aspektów. Mimo otwartości i tolerancji, którą tak głośno deklaruje dzisiejsze społeczeństwo, temat starości nadal pozostaje w sferze tabu. Wielu wciąż uważa, że prawdziwe, pełne doznań życie kończy się wraz z pojawieniem się siwych włosów, a starsi ludzie zanurzają się mimowolnie w społecznym niebycie. Emerytki muszą stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością. Są schorowane, ale wciąż pełne życia, potrafią cieszyć się chwilą. Jednakże, w głębi serca, każda z nich boi się tego, co przed nimi. Przeraża je myśl o przemijaniu, własnej niedoskonałości i nieporadności. W konfrontacji z nowym i młodym zdają się być całkowicie zagubione.

Na szczególną uwagę zasługuje znakomita w kreacji Kapitoliny Pietrownej Dorota Pomykała. Najstarsza, bo 90 letnia, raczy nas swoim humorem i mimo sędziwego wieku sporą żywiołowością. Buduje postać pełną silnych emocji, prawdziwą, ale podszytą bezsilnością. Rozbawia widownię swoimi starczymi zanikami pamięci, a chwilę później wzrusza wspominając dawne życie. Równie intrygującą postać kreuje Barbara Horawianka – królowa polskiego teatru. Urzeka oszczędnymi środkami wyrazu, a także niesłabnącą siłą i energią.

A co z tytułową Babą Chanel? To tajemnica, którą rozwiązać może wyłącznie ten, kto osobiście uda się do Teatru Polonia, by zobaczyć i zachwycić się tym znakomitym spektaklem. Radosnym, pełnym śmiechu i śpiewu, ale niepozbawionym refleksji o życiu, starości i przemijaniu. To przedstawienie dla każdego. Pełne mądrych przemyśleń i moralnych wskazówek. Interesujące w swej prostocie i zdumiewające w swym przesłaniu. Wypełnione kolorami, cudownymi strojami i scenografią Katarzyny Adamczyk oraz błogością dźwięków muzycznych opracowanych przez Jacka Kitę. Wszystko to razem daje obraz pełny, przejrzysty, wzruszający, choć lekki w odbiorze, próbujący zmierzyć się z życiem, przemijaniem, samotnością i walką o utraconą nadzieję.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni