kup bilety online

Komunikat prasowy

Bezduszna korporacyjna machina

Katarzyna Binkiewicz, www.teatrdlawas.pl

„Kontrakt” Mike Barletta, brytyjskiego dramatopisarza, wystawiany w Londynie cieszył się niebywałym powodzeniem i zainteresowaniem publiczności. Na deski polskiego teatru postanowiła przenieść i zaadaptować go Krystyna Janda, obsadzając w rolach dwóch kobiet Marię Seweryn i Agnieszkę Michalską.

Temat spektaklu, który premierę miał w 2011 roku, nieustannie odbija się głośnym echem komentarzy w społeczeństwie. To obraz nieskomplikowany, prosty w swej formie, ale – co istotne i wzbudzające największe emocje – niesamowicie aktualny i brutalny w przekazie. „Kontrakt” ukazuje działanie bezdusznego systemu korporacyjnego funkcjonowania, gdzie człowiek jest pozbawiony prywatności, możliwości głosu i wolności w ogóle. To system, dla którego nie liczą się jednostki, liczy się masa i wynik. Musisz być najlepszy, musisz być oddany swojej firmie i obowiązkom. Nie ma miejsca na zwolnienia lekarskie, dzieci, rodzinę i służbowe przyjaźnie. To cywilizowana puszcza, w której przeżyje tylko najsilniejszy, ten, który da się ułożyć i podporządkować, ten nastawiony na cel i działanie. Wyprany z człowieczeństwa.

Emma (Seweryn) pracuje właśnie w takim miejscu. Każdego dnia zjawia się w gabinecie swojej przełożonej (Michalska) na „służbowe pogawędki”. Rozmowy te to tak naprawdę inwigilacja w pełnym tego słowa znaczeniu. Psychologiczna wiwisekcja, która ma służyć jeszcze większej kontroli firmy nad pracownikami. Pranie mózgu dotyczy głównie, o ile nie przede wszystkim, prywatnych aspektów życia Emmy – relacji seksualnych, związku z Darrenem, który również pracuje w firmie, ich planów na przyszłość i wspólnych poczynań.

Czy trzeba i czy należy godzić się na takie traktowanie? Czy dzisiejszy świat zmierza właśnie w tym kierunku – chipów, ciągłej kontroli, całkowitego posłuszeństwa? Bezlitosna maszyna pożre wszystkich, okrutnie wypluwając tych, którzy nie będą chcieli się podporządkować. Do jakiego stopnia możemy pozwolić innym wkroczyć w swoje prywatne życie? Czy wszystkie ideały upadły i tak naprawdę jesteśmy tylko pionkami w bezlitosnej grze zwanej życiem?

Janda, reżyserując spektakl, genialnie stopniuje napięcie. Prowadzi aktorki w sposób, który uwydatnia brutalność i absurd całej sytuacji. Konceptualna dekoracja osadza spektakl w konkretnej korporacyjnej przestrzeni, co uruchamia wyobraźnię i pozwala przenieść się w miejsce akcji. Każdorazowa wizyta Emmy u przełożonej z pewnością nie byłaby tak poruszająca, gdyby nie gra świateł wykorzystana w sztuce: punktowe czerwone światła wydają się przeszywać bohaterki. Kto wie, co kryje się za tym jaskrawym promieniem?

„Kontrakt” powinni obejrzeć wszyscy zagubieni w dzisiejszym świecie wielkich karier i pędu za pieniędzmi. Nie jest to spektakl z happy endem. Zabieg ten wydaje się być celowy – to przestrzeń pozostawiona nam, widzom. Każdy sam w sobie może przemyśleć swoje życie i schematy, jakimi się w nim kieruje. Nazwać wartości, które są dla niego ważne i którymi pragnie kierować się w życiu. To spektakl, który może zbulwersować, wzbudzać sprzeciw i wywoływać skrajne emocje. Zapewne szczególnie w tych, którzy po obejrzeniu go zasiądą z powrotem do swoich biurek i przed ekrany swoich komputerów. Ale czyż nie taki był cel tego przedsięwzięcia? Czyż nie taki jest cel sztuki? – by jej siła kreacyjna nie tylko bawiła czy wzruszała, ale przede wszystkim zmuszała do zadumy, do refleksji nad własnym losem.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni