kup bilety online

Komunikat prasowy

Szczęście w pięciu smakach

Katarzyna Binkiewicz, www.teatrdlawas.pl

Spektakl „Kobiety w sytuacji krytycznej” jest swoistym studium życia kobiety i życia z kobietą. Reżyserka spektaklu – Krystyna Janda, podkreśla, że wystawienie tej sztuki było dla niej niezwykle istotne i było ukłonem w stronę wszystkich kobiet, których rola jest, jej zdaniem, na scenach teatru nieco pomijana i niedoceniana. Spośród dwudziestu pięciu monologów Joanny Murray-Smith, Janda wybrała pięć, które tworzą osobliwy patchwork emocji, sytuacji i energii.

Każda z bohaterek reprezentuje inny etap egzystencji, inne uczucie. Każda ma swój, całkowicie różny bagaż doświadczeń, odmienny styl życia i podejście do świata. Wszystkie postaci są jednak na swój sposób osobliwe, wręcz przejaskrawione, skrajnie wyraziste. Cały spektakl bazuje niejako na kontrastach, które dopełniają całości i tworzą obraz kobiety na wszystkich etapach jej życia. Iluzorycznie mocno schematyczny, tworzy tym samym i ukazuje emocje oraz myśli, które towarzyszą kobietom, a których często mężczyzna nie widzi czy nie rozumie.

Marzena (Joanna Pokojska) to przyszła żona, która gubi się startując w biegu o białą suknie. Nie potrafi zrozumieć samej siebie, toczy tragikomiczne monologi, wprowadzając widownię w osłupienie i śmiech. Sama nie wie, czy tak silnie kocha swojego męża, czy raczej etos pięknej panny młodej w białej sukni.

Muszka (Małgorzata Zajączkowska), prawdopodobnie budząca najbardziej skrajne emocje, zdradzona i opuszczona przez męża, znalazła ukojenie i spokój w kaktusach. Słowa, jakoby one także uprawiały aerobik, wywołują na widowni głośną salwą śmiechu. Bohaterka po odejściu męża, nie potrafi poradzić sobie z bólem i poczuciem wstydu.

Kolejna z kobiet (Maria Seweryn) to ciężarna matka dwójki dzieci. Zaniedbana, w powyciąganej pidżamie, ciągle gdzieś pędząca, przerażona ilością obowiązków. Niewyspana, w ogromnej miłości do dzieci i męża gubi swoje własne ja. Maria Seweryn w tej roli naprawdę zachwyca, wzrusza i imponuje środkami wyrazu. Gra tak prawdziwie, że widz wierzy i współczuje jej bezgranicznie; i gdyby tylko mógł z pewnością poczęstowałby ją kawą ( której przecież nie może pić.. bo karmi!).

Wdowa, w interpretacji Dorota Pomykały, czuje się szalenie samotna, choć bardzo się przed tym broni. Tłumaczy, że okazywanie uczuć jest nieodpowiednie, a nieszczęście jest niepopularne. Stara się więc zaplanować każdą godzinę co do minuty, by tylko nie myśleć, nie wspominać, nie podsumowywać. Dorota Pomykała naprawdę olśniewa. Ta rola jest po prostu dla niej skrojona, a ona sama potwierdza po raz kolejny, jak wielki jest jej talent i siła scenicznego oddziaływania.

Ostatnią gwiazdą tego aktorskiego kwintetu jest piosenkarka (Lidia Stanisławska), która w czasach swojej świetności, poddając się nałogom, spadła na samo dno. Całkiem pijana, zgodziła się oddać córkę do adopcji. Mąż ją zostawił, a ona, teraz całkowicie sama, postanawia zacząć nowe życie. Walczyć o to, co dla niej ważne i wartościowe.

Kalejdoskop pokazanych na scenie życiowych doświadczeń poraża swoją mocą i emocjonalnością. Bohaterkom towarzyszy ogromna miłość, bezsilność, rozpacz, strach, samotność. Każda z tych kobiet na swój sposób jest w sytuacji tragicznej. Spektakl uczy nas zdolności patrzenia na swoje życie z różnych perspektyw. Bo czyż należy oceniać szczęście innych przez pryzmat własnej rozpaczy? Wymierne korzyści to jednak nie wszystko.

„Kobiety w sytuacji krytycznej” to spektakl niełatwy, i choć z wierzchu wydaje się być płytki, zabawny, lekki, schematyczny, zmusza do refleksji nad rozumieniem ludzkiego szczęścia. Przestrzeń do owych refleksji buduje również, jak zawsze niezawodny Janusz Bogacki, który dźwiękami fortepianu potrafi uruchomić wyobraźnię każdego widza.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni