kup bilety online

Komunikat prasowy

Zapach i smak szarlotki, czyli "Danuta W." w Teatrze Polonia

Weronika Trzeciak, www.wiadomosci24.pl

Sztuka o Danucie Wałęsie to monolog kobiety, która pozostawała w cieniu męża - legendarnego przywódcy Solidarności i prezydenta Polski.


Spektakl "Danuta W." w reżyserii Janusza Zaorskiego to opowieść o szczęściu i marzeniach, które zweryfikowało życie. Monodram jest oparty na autobiografii Danuty Wałęsy "Marzenia i tajemnice", która została opracowana przez Piotra Adamowicza i zaadaptowana na scenę przez Krystynę Jandę. W książce żona legendarnego przywódcy Solidarności i prezydenta Polski przerwała milczenie, by opowiedzieć o sobie, rodzinie i burzliwej historii naszego kraju.

Sztuka stanowi monolog kobiety, która poniosła osobistą klęskę, pozostając w cieniu męża. Tytułowa bohaterka przez całe życie sama musiała zmagać się z problemami dnia codziennego, gdyż mąż walczył z systemem. Danuta W. (Krystyna Janda) wspomniała najtrudniejsze chwile ze swojego życia, takie jak: poród pierwszego syna, który trwał aż 12 godzin, pierwsze aresztowanie jej męża oraz zapaść, po której trafiła do szpitala.

Danuta W. pokazała, jaki Lech Wałęsa był prywatnie, jednak zrobiła to z wyczuciem. Obraz przywódcy związku zawodowego wcale nie jest taki zły, jak by się mogło wydawać. Choć oczywiście nie wszystkie zachowania są godne naśladowania. Od wszelkich ważnych spraw trzymał żonę z daleka, nie radził się podczas podejmowania decyzji, mimo że dotyczyły one całej rodziny (m.in. udział w strajku). Nie było go przy rodzinie, ponieważ ważniejsze było dla niego dobro państwa.

Krystyna Janda wcieliła się w postać Danuty W., kobiety, która przeżyła wiele dobrych i złych chwil u boku Lecha Wałęsy i jako jedyna znała jego prawdziwe oblicze. Aktorka musiała zmierzyć się z niełatwym wyzwaniem i poprowadzić ponad dwugodzinny monolog (z jedną przerwą). Trudno jest zainteresować widza przez tak długi czas w pojedynkę, ale dla Krystyny Jandy nie ma rzeczy niemożliwych.


Janda kolejny raz pokazała, że potrafi wcielić się w każdą postać. Przekonałam się o tym już podczas spektakli "Boska" w reżyserii Andrzeja Domalika oraz "Maria Callas. Master Class" w reżyserii Andrzeja Domalika. Jednak tym razem nie zagrała Danuty W., lecz zrelacjonowała jej historię jako Polka, Krystyna Janda. Przez całą sztukę jej bohaterka obierała jabłka, przygotowywała ciasto i piekła szarlotkę. A po całej widowni roznosił się zapach pieczonego ciasta, który był symbolem kobiety dbającej zawsze o rodzinę, a dopiero potem o siebie. Wyświetlane były również fragmenty ważniejszych wydarzeń politycznych, np. strajk w Stoczni Gdańskiej, wystąpienie Danuty Wałęsy podczas odbierania za męża Pokojowej Nagrody Nobla.

Warto wspomnieć również o scenografii Krystyny Jandy - gustownie i nowocześnie umeblowana kuchnia, pośrodku której postawiono szklany stół i krzesło oraz przezroczysty piekarnik, w którym bohaterka piekła ciasto. "Danuta W." jest przejmującym spektaklem, który prezentuje bardzo osobiste wspomnienia z życia państwa Wałęsów. Są w nich wzloty i upadki, szczęśliwe i smutne chwile. Opowieść ta czasami bawi, czasami wzrusza, jednak nie można przejść wobec nich obojętnie. Przy okazji można poznać kawałek polskiej historii. A na koniec można spróbować wypieku Danuty W. Warto się wybrać na ten spektakl, nie tylko dla niezwykłego smaku szarlotki. Polecam go każdemu bez wyjątku.

 

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od m.st. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2017 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni