kup bilety online

Komunikat prasowy

BOHATERSTWO OD KUCHNI

Dagmara Kottke, www.teatrdlawas.pl

O działalności NSZZ „Solidarność” w latach 80. i 90. oraz roli tego związku zawodowego jako opozycji dla komunistycznego rządu Polski Ludowej powiedziano już wiele. Zasługi przewodniczącego „Solidarności” i późniejszego prezydenta Polski, Lecha Wałęsy, znane są każdemu z nas. Niewiele wiemy natomiast o najbliższych mu osobach, które także musiały stawić czoła trudnej rzeczywistości tamtych czasów. W wydanej w 2011 roku autobiografii „Marzenia i tajemnice” Danuta Wałęsa opowiada o radościach, nadziejach i niepokojach życia codziennego żony przewodniczącego strajków i matki ośmiorga dzieci. Stworzony w oparciu o to dzieło spektakl „Danuta W.” w reżyserii Janusza Zaorskiego to burzliwa historia Polski ostatnich dekad, przepuszczona przez filtr kobiecej wrażliwości i delikatności. Wcielająca się w tytułową rolę Krystyna Janda przenosi na deski teatru Polonia w Warszawie piękno i naturalność historii Danuty Wałęsy.

Ktoś mógłby pomyśleć, że jeśli jest to spektakl, który dotyka najnowszej historii naszego kraju, to na pewno jest on przesiąknięty polityką. W „Danucie W.” polityka schodzi jednak na dalszy plan; dużo ważniejsze stają się uczucia, jakimi darzy się najbliższych i problemy dnia codziennego, których tłem jest trudna rzeczywistość ostatnich dekad XX wieku. Pani Danuta, nieświadoma heroizmu swojego męża, który ze względu na podsłuchy nie opowiadał w domu o tym, co działo się w pracy, sama prezentowała bohaterską postawę: nikt nie wyjaśniał jej, jaka jest przyczyna zwolnień z pracy i aresztowań jej męża, ona jednak nie pytała o nic, zostając w domu z ośmiorgiem dzieci, czekając i zamartwiając się na śmierć. Czasem rodził się w niej bunt, czasem miała wrażenie, że nie da już rady, a mimo to zawsze zbierała w sobie dość sił, by przetrwać te trudne wydarzenia.

Krystyna Janda po mistrzowsku kreuje postać wrażliwą, delikatną, ale i równocześnie tak bardzo silną i pewną swojego miejsca na świecie. Głos aktorki jest bardzo często pełen bólu, rozpaczy, rezygnacji. Na szczęście w całej historii pojawiają się również momenty radosne, szczęśliwe; wtedy ma się wrażenie, że warto żyć chociażby tylko dla tych kilku momentów, nawet jeśli całe życie jest uciążliwe i wiele spraw jest dla nas niezrozumiałych, trudnych do zaakceptowania.

W wyreżyserowanym przez Janusza Zaorskiego spektaklu nie ma miejsca na sztuczność, udawanie; Krystyna Janda wygląda i zachowuje się tak naturalnie - mówi przy tym tak szczerze, że w pewnym momencie bardzo łatwo całkowicie zapomnieć, że ona i tytułowa Danuta W. to dwie różne osoby. Artystka rwie frazy, przejęzycza się, robi pauzy – zupełnie tak, jakby mówiła to wszystko od siebie, wyrzucając z pamięci wspomnienia i towarzyszące im emocje, a nie wygłaszając specjalnie przygotowany dla niej monolog. To aktorstwo z najwyższej półki.

Do umiejętności związanych z głosem dochodzi jeszcze ta prosta czynność dnia codziennego, którą Danuta W. wykonuje przez znaczną część trwania spektaklu, a mianowicie obieranie jabłek i pieczenie szarlotki. Niby prosta rzecz, a jednak jest w całej tej sytuacji coś przejmującego, poruszającego. Słuchamy opowieści o strajkach, aresztowaniach, trudnej sytuacji ludzi, którzy brali udział w rozruchach, a teraz nie mają z czego żyć; słyszymy o wydarzeniach doniosłych, o tym, że ktoś stracił życie podczas zamieszek, że przyjechał papież – a całej tej opowieści towarzyszy ta prozaiczna czynność, jaką jest pieczenie ciasta. Bo nie było winą matek, żon, że przyszło im egzystować w tak trudnych czasach, podczas gdy ich marzeniem było żyć w spokoju, mieć prawdziwą rodzinę i czuć się bezpiecznie. A jednak nawet i w takim życiu można było odnaleźć szczęście, o czym niejednokrotnie wspomina Danuta W. Po obejrzeniu spektaklu przychodzi taka refleksja: smutne jest, że choć współcześnie mamy to, czego tym ludziom tak brakowało – spokój i wolność – to mimo to jest wśród nas tak wiele nienawiści, pretensjonalności i zazdrości. Być może tam, gdzie zaczyna się wolność, nie ma już miejsca na solidarność...

 

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od M.St. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2017 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni