kup bilety online

Komunikat prasowy

KRÓL JEST TYLKO JEDEN

Edyta Werpachowska, www.teatrdlawas.pl

Teatr w czystej formie to obecnie rzadkość. Współczesne przedstawienia często nie mogą obyć się bez pomocy nowoczesnych technologii; twórcy zaskakują widownię coraz bardziej skomplikowaną scenografią, inscenizacyjnymi fajerwerkami czy muzyką. Bywa, że gra aktorska przesuwa się przez to na dalszy plan. Cała esencja, podstawa, na której powinna opierać się inscenizacyjna sztuka teatru znika w gąszczu wymyślnych trików. „32 omdlenia”, wyreżyserowane przez Andrzeja Domalika w Teatrze Polonia, to powrót do teatralnych korzeni. Spektakl jest benefisem Jerzego Stuhra; twórcy inscenizacji zadbali, by nic nie przyćmiło wielkiego talentu wybitnego aktora.

Scenografię w „32 omdleniach” tworzą jedynie trzy ustawione obok siebie krzesła. Stuhrowi na scenie partnerują Krystyna Janda i Ignacy Gogolewski. Trzej znakomici aktorzy i... trzy sprzęty – to niewiele, ale jak udowadniają twórcy spektaklu aż nadto, by wykreować wyśmienite przedstawienie, które przez niemal dwie godziny nieustannie rodzi wśród publiczności salwy niepohamowanego śmiechu.

„32 omdlenia” to spektakl stworzony z trzech komediowych jednoaktówek Antoniego Czechowa. Pierwsza z nich - „Niedźwiedź” - przedstawia wieczór z życia wdowy, do której przybywa niespodziewany gość. Cel jego wizyty, którym na początku był zaciągnięty przez męża-nieboszczyka dług, szybko przestaje być aktualny. Zamiast ściągania należności mężczyzna przystępuje do uwiedzenia pogrążonej w żałobie kobiety. „Niedźwiedź”, mimo, iż został napisany ponad sto lat temu, nie stracił na aktualności. Nadal doskonale komentuje proces budowania relacji międzyludzkich, z przymrużeniem oka wpisuje się także w obecną dyskusję na temat feminizmu.

Druga prezentowana na deskach Teatru Polonia jednoaktówka nosi tytuł „Oświadczyny” i stanowi perfekcyjne odzwierciedlenie powiedzenia „kto się czubi, ten się lubi”. Podstarzały, nieco niedomagający i wiecznie marudzący mężczyzna proponuje małżeństwo żwawej i pewnej swoich racji sąsiadce. W „Oświadczynach” autor "Płatonowa", znów posługując się groteską, przedstawia dwa bieguny ludzkich charakterów. Obśmiewa nasze przywary, bezsensowny upór, skłonność do konfliktów.

Ostatnia część tryptyku zatytułowana „Historie zakulisowe” przedstawia rozmowę dwóch artystów po zakończonym właśnie spektaklu. Aktorzy z nostalgią wspominają początki swoich karier, gdy „grało się zupełnie inaczej”. Epilog „32 omdleń” to wyraz tęsknoty za teatrem z dawnych czasów, w którym pierwsze skrzypce grali perfekcyjni w swoim fachu aktorzy. Ten fragment jest doskonałą puentą całego przedstawienia, które jest przecież pochwałą teatru w starym stylu. Wisienką na torcie jest nieco melancholijny monolog Jerzego Stuhra. Nie do końca wiadomo czy wspominający stare, dobre czasy aktor ciągle gra, czy może mówi już w swoim imieniu.

Wszystkie trzy części spektaklu opierają się na żarcie sytuacyjnym najwyższej próby. W każdej z tych teatralnych miniatur aktorzy zmieniają swoje sceniczne wcielenia – robią to tak doskonale, że już po pierwszych chwilach nowej części zapomina się, że jeszcze kilka minut temu ci sami artyści postawieni byli w zupełnie innych okolicznościach Tekst Czechowa jest szalenie błyskotliwy, dialogi są cięte jak brzytwa, co sprawia, że całość jest niezwykle dynamiczna. Troje aktorów doskonale podkreśla językowe, a także sytuacyjne, niuanse. Ich gra jest momentami mocno przerysowana, zahacza wręcz o karykaturę, co doskonale wpisuje się w komediową konwencję przedstawienia.

Zgodnie z zamierzeniem benefisu na pierwszy plan wysuwa się Jerzy Stuhr. Nieprzerwanie, przez dwie godziny trwania spektaklu można podziwiać jego wybitny kunszt aktorski. W każdym z trzech scenicznych wcieleń pozostaje tak samo autentyczny, w jego grze nie wyczuwa się ani cienia fałszu. Pozostali wykonawczy – Krystyna Janda i Ignacy Gogolewski - są bardzo dobrymi scenicznymi partnerami „Mistrza”. Usuwają się w cień, pozwalają lśnić gwieździe wieczoru. „32 omdlenia” bowiem nie pozostawiają cienia wątpliwości – król sceny jest tylko jeden.

Kasa i foyer teatru są wynajmowane od M.St. Warszawy - Dzielnicy Śródmieście

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2017 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni